Ktoś tu czy tam podnosi niekiedy kwestię, że "artyści i intelektualiści" są zwykle, prawie zawsze wręcz, mocno lewicowo nastawieni. Ma to być coś, co ma dać do myślenia "prawakom" :))
Siostra właśnie skończyła ASP, wcześniej, kiedyś dawno, żona. Inkubację tego "stylu myślenia" widziały więc z bliska. Siostra mówi bez ogródek, że przeciętny absolwent ASP, być może sprawny manualnie, projektowo itp., jest pod względem "myślowym" totalnym kołkiem. Króluje bezrefleksyjny infantylizm połączony z myśleniem stadnym - wszystko to oczywiście socyjalistycznej, roszczeniowej proweniencji (najlepiej, gdyby ich państwo zatrudniło na etatach "artystów"). A ideologiczne rozprawy załączane do prac dyplomowych pisze się "na poziomie liceum, i to co gorsza liceum plastycznego" (Get-Stankiewicz tak przy mnie powiedział).
Naiwność i infantylizm na uniwersytecie z pewnością nie są już tak wielkie.
Poza tym mówimy o pewnej średniej - nie szeregujemy ludzi ze względu na "przynależność szkolną". Raczej o skłonności czy tendencji. Otóż te współcześnie "przeważające tendencje socjalistyczne" (wg von Hayeka) bardziej się ujawniają w środowiskach uniwersyteckich, a słabiej na uczelniach technicznych czy medycznych. Jest to, o ile się nie mylę, dość powszechna obserwacja.
Oczywiście już przybliżony ogląd tego zjawiska (lewicowości środowisk humanistycznych i artystycznych) ani trochę nie nobilituje lewicowości i/lub lewactwa. A intelektualiści, poza jednostkową wybitnością, dawali zwykle światu najtęższe nonsensy, niewyobrażalne wprost w umysłach i ustach "ludzi z kolejki".
Także owszem, rzecz "daje do myślenia" - ale bynajmniej nie jako wskazanie na jakieś "mocne strony" lewicowości czy lewactwa. Po prostu takie mamy czasy, że te tendencje w tych środowiskach przeważają. Ma to swoje przyczyny i swoje konsekwencje.
Sławna lewackość artystów itp. - taka sobie noteczka
-
!Autor
-
Kaminskainen
Serdeczne pozdrowienia dla żony i siostry. Niech żyje rewolucja prawicowa!
:)))
-
@rocky
A ja myślę, że mści się brak lustracji "uczonych". Dawni spece od marksizmu-leninizmu przedzierzgnęli się gładko w profesorów od PR-u i innych pierdół. Niektórzy nawet pozakładali własne post-komusze "wyższe uczelnie" , sprzedające bełkot za ciężką kasę, naiwniakom z małych miasteczek. Pozdro.
-
Kaminskainen
Myślę, że problem tkwi gdzie indziej (o ile to problem). Otóż, w prawicowość często wpisany jest konserwatyzm. A ten z natury rzeczy hołduje pewnym zasadom. Sztuka, przełomowa sztuka przede wszystkim, polega często na zasad wszelkich łamaniu, przekraczaniu granic, a przy konserwatywnym podejściu jest o to trudno. Stąd lewicowość jest bardziej pociągająca, bo otwiera większe możliwości (choćby interpretacji). Trudno przy konserwatywnym podejściu o rzeczy przekraczające pewne reguły.
Druga sprawa to taka, że przy konserwatywnym postrzeganiu świata, można jednocześnie patrzeć nie konserwatywnie na samą sztukę, ale przewaga "lewackości artystów" wskazuje, że to mniej popularne podejście.
-
PS.
"Siostra mówi bez ogródek, że przeciętny absolwent ASP, być może sprawny manualnie, projektowo itp., jest pod względem "myślowym" totalnym kołkiem. "
Cóż za generalizacja!
-
@dawrweszte
Tyle popisałem, i mi wcięło... A teraz mnie poganiają.
Potem popiszę.
Wiadomo, że powyższe to część dociekania nad zagadnieniem - a coś takiego jak ty o sztuce i lewicowości sam raz pisałem w jednej dyskusji na s24 - można odgrzebać. Reszta potem, szczególnie ten ASP który Cię najwyraźniej ruszył ;)
-
@kaminskainen
Wyobraź sobie, że z ASP nie mam nic, ale to nic wspólnego. Kompletnie inny biegun. Zdziwiło mnie tylko, że skupiasz "lewackość artystów" ze studiami głównie. Wiem, że strumień świadomości krótki itd., no ale jakoś mi się w oczy rzuciło. A reszta to jest długi temat do dyskusji. Bo ta cała "lewackość" chcąc nie chcąc jest jednak w przewadze u ludzi sztuki (pal licho ASP). Frank Zappa, Chris Cutler, to przykłady z wyższej półki na poczekaniu. No ale jak wspomniałem, to długi temat.
-
@kaminskainen, ps
Raz byłem na jakichś tam dożynkach czy juwenaliach ASP na koncercie Kapeli Ze Wsi Warszawa. Koncert wypas, a ASP? Nie wiem, ludzie się przechadzali. To pewnie byli studenci ;)
-
@dawrweszte
No więc co do tego ASP to było tak, że za czasów studiów mojej żony to "ideowo" oczywiście było "jakie trzeba" w sporej części (choć trafiali się i jacyś np. lokalni nacjonaliści), ale też były wyraźne indywidualności, grono osób bez wątpienia utalentowanych i myślących. Dziś, gdy ASP wrocławski (bo o nim mowa) ukończyła moja siostra, jawi się jej ta uczelnia jako zbiorowisko ambitnych panienek i chłopcząt z dobrych domów, którzy są tam bardziej dla lansu, niz z jakiegokolwiek innego powodu. Infantylizm sięga szczytów, siostra wprost nie może się opędzić od określeń w rodzaju "barany" wspominając owo towarzystwo. Głębszej typologii nie nakreślę, bo w końcu jednak to nie ja tam z nimi siedziałem w ławkach.
Ogólnie zgadzam się z Mrożkiem, że w każdym człowieku jest i lewicowiec, i prawicowiec - tyle że w różnych proporcjach. Mnie jednak te określenia za bardzo nie leżą - są skostniałe i nie odzwierciedlają istoty sprawy. Ja np., uważając się poniekąd za "prawicowego betona" - nie mam w sobie za wiele "konserwatyzmu" (choć czuję niejakie obrzydzenie do lewackich wymysłów i eksperymentów wiadomej proweniencji - tego jednak nie nazwę "konserwatyzmem" tylko najwyżej zachowaniem trzeźwości). Temperowana rozsądkiem lewicowość w sensie pewnych preferencji estetycznych i dbałości o "dizajn" (np. lewicujące pisma w tym przodują, a prawicowe z trudem się podciągają do _w_miarę_ znośnego poziomu), skłonności do empatii, typu osobowości (rozgadanej, bałaganiarskiej, nocny marek itd. - podobno to są cechy "lewicowe" i posiadam je w całej pełni!) - nie jest niczym ani złym, ani zdrożnym, a jest wręcz nieodzownym komponentem świata, warunkiem koniecznym do zaistnienia pełnej różnorodności typów ludzkich. Nieszczęściem jest dopiero chodzenie jej w parze ze skłonnością do "kolektywizacji" i socyalu, do POLITYCZNEGO zabarwienia czerwienią. Ja zaś nie jestem i nie mogę być "konserwatystą" - i tekst von Hayeka (Dlaczego nie jestem konserwatystą) był dla mnie swego czasu objawieniem. Jestem, w pewnym sensie, "lewackim UPR-owcem" - tak bym dowcipnie i luzacko określił to, co zwie się libertarianizmem.
Co mnie w ostro lewicujących środowiskach mierzi... To już właściwie napisałem. Czy to gdacze pierwszy lepszy "kampusowy bubek", czy sama prof. Środowa - zawsze widać człowieka ogarniętego świętą furią: że jak w ogóle może istnieć świat niezgodny z lewackimi teoriami i konceptami, świat zgoła "średniowieczny"!! Skandal!
Ten stan umysłu jest dla mnie czymś niesłychanym. Ale tu już mówimy o solidnym, zdeklarowanym lewactwie właściwym - które aż tak bardzo powszechne nie jest - mimo wszystko jest to dość skąpa grupka.
Co do Cutlera - Palczewski pisał, że były dyskusje i w końcu poglądy Cutler mocno zrewidował. Wielu dawnych lewaków z czasów hipisowskich przechodziło na prawą stronę, ewentualnie sytuują się w centrum z lekką skłonnością do lewicy.
Jednak zawsze będę się szczypał w ręke (czy czasem nie śnię) gdy będę słyszał kolejnego wybitnego intelektualistę twierdzącego, że "nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji". Nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji wprowadzenia w życie totalitarnej ideologii? Głupiego udaje?
-
ps.
A ogólne przesłanie tego wpisu było takie, w zamierzeniu: że optowanie tzw. intelektualistów za lewactwem ma swoje PRZYCZYNY - ale nie oznaczają one RACJI. Nierozróżnianie racji od przyczyn należy do najgorszych plag umysłu i świadczą o braku właściwej higieny psychicznej :)
Piszę w lubczasopismach
-
21.05.2012 16:12
-
22.03.2012 12:27
-
24.02.2012 16:43
-
22.02.2012 14:57
Ostatnie notki
-
Ichtiostruktura wrocławskiej fosy
Tytuł jest oczywiście żartobliwy, można powiedzieć nieco na wyrost że "parodiuje" naukowy żargon itd. Rzecz...
21.05.2012 13:58 1 -
Śmierć pięknych saren - film widziałem
Obejrzałem sobie film Śmierć pięknych saren (1996) na motywach opowiadań Oty Pavela. Bardzo mi się podobało - taki...
02.04.2012 13:58 2 -
Co kaminskainen pisał po śmierci Poetki
Z dyskusji na forum... muszkarskim, w dziale "Hydepark". Wklejam, bo tak :) -------------- W jednej powieści...
22.03.2012 11:34 0
Moje ostatnie komentarze
-
Nie chciałem kończyć banałem, że Pavel - ratując własne karpie przed Niemcami i w ogóle...
02.04.2012 14:20
-
Dodam wielkodusznie, że ja mogę sobie zazgrzytać bardziej lub mniej świadomie, także w...
02.03.2012 12:00
-
Dla jasnosci: ani nie mam czasu, aby dokonywac przykladowych analiz na poparcie tego, co mowie -...
02.03.2012 09:03
-
Chyba tak, chyba Cie ze mna pomylil. Ogolnie wyluzujcie :) Problemem sa Wasze oczekiwania...
02.03.2012 08:49
-
TO NIE JEST RECENZJA, to tylko notka. Nie ma być analizą i dowodzeniem słuszności własnego...
02.03.2012 08:40
Najpopularniejsze notki
-
Przygoda czytelnicza (drobiazg)
komentarze: 8
-
Śmierć pięknych saren - film widziałem
komentarze: 2
-
Ichtiostruktura wrocławskiej fosy
komentarze: 1
Aktywne dyskusje
-
Ichtiostruktura wrocławskiej fosy
komentarze: 1ostatnio: RONIN.
-
Śmierć pięknych saren - film widziałem
komentarze: 2ostatnio: RIHOO
-
Przygoda czytelnicza (drobiazg)
komentarze: 8ostatnio: KAMINSKAINEN
-
Co to jest ironia?
komentarze: 3ostatnio: TICHY
-
Wielce nietypowa promocja w butiku
komentarze: 2ostatnio: KAMINSKAINEN
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Arkadiusz Jadczyk 748 15785
- binkovsky 14 733
- coryllus 1174 11486
- Dariusz Kozłowski 120 711
- Eine 558 16945
- GPS.1965 540 4909
- hildegarda 66 1680
- Krzysztof Grzelczyk 24 21
- kuzynka.edyta 36 5355
- latinitas 31 2039
- Mida 153 1755
- Nadano 27 27
- Pani Łyżeczka 307 6114
- Sosenka 459 8371
- tichy 206 11599
- Trammer - blogerska tłuszcza 338 7444
- ZuzkaW 23 144
- ŻYCIE W NIEBYCIE 292 844



A tak na marginesie : czym jest prawdziwa sztuka i jak wiele dzieli ją od tzw. "sztki współczesnej", przekonałem się w National Gallery w Londynie przed obrazami Zubarana.
Pozdrawiam !